|
Moda na kobierce wschodnie rozpowszechniła się wraz z osadnictwem ormiańskim na ziemiach polskich. Rozbiór Armenii między Bizancjum a państwo Turków Seldżuckich w roku 1080 spowodował masową emigrację Ormian z ojczyzny, m.in. na Ruś, gdzie głównym ich ośrodkiem stał się Lwów. W 1356 roku król Kazimierz zatwierdził odrębność religijną, samorządową i sądowniczą Ormian lwowskich, a w 1519 roku tzw. Statut ormiański, zbiór praw zwyczajowych Ormian został zatwierdzony przez króla Zygmunta I (por. „Statut ormiański w zatwierdzeniu Zygmunta I. z r. 1519” Oswalda Balzera, s. 131).
W 1533 r. Zygmunt I wysłał do Turcji Wawrzyńca Spytka Jordana z poleceniem zakupienia 28 kobierców „dla gości częstowania”, dla nakrywania stołów i „ku ubocznemu jadaniu" samego króla, poza tym 100 sztuk tkanin wschodnich „dla obijania ścian, jednostajnej maści kwiatów i listw, żeby różności nie było” (wg „Dzieje wnętrz wawelskich” Tadeusza Mańkowskiego, s. 30). Dwadzieścia lat później król Zygmunt August zlecił temu samemu Wawrzyńcowi Spytkowi nabycie dla siebie 132 kobierców perskich. Część tych kobierców, przeznaczona do dekoracji jadalni królewskiej, miała mieć żółte kwiaty i „cudne listwy” czyli bordiury, pozostałe, o nieokreślonym wzorze, przeznaczone były dla katedry wawelskiej (za „Zarys historii włókiennictwa na ziemiach polskich ...” Janiny Kamińskiej, Ireny Turnau, s. 208). Wręczono mu wtedy w dniu 20 kwietnia 1553 wykaz „miary kobierców ... ku potrzebie Króla Jegomości”. W 1583 r. w Krakowie kanclerz Jan Zamoyski zakupił dwadzieścia cztery małe czerwone kobierce tureckie. Dostawcą kobierców wschodnich adziamskich (perskich) był osiadły w Zamościu Ormianin pochodzący z Kaffy nad Morzem Czarnym, Murat Jakubowicz, który staraniem kanclerza dostał 24 maja 1585 r. przywilej królewski na wyłączne prawo sprzedaży w Polsce dywanów „tureckich” na okres 20 lat. Inwentarz Zamoyskich z 1601 r wspomina o kobiercach „czerwonych adziamskich od Murata” oraz pochodzący z daru „kobierzec jedwabny od Pirali czausza tureckiego” (za „Kultura i ideologia Jana Zamoyskiego” Jerzego Kowalczyka, s. 88, 90). Wiosną 1601 wysłał Zygmunt III Waza, Sefera Muratowicza, Ormianina i kupca warszawskiego który pełnił obowiązki dostawcy dworu królewskiego, do Persji. „Tam dałem robić dla Króla Jegomości kobierce jedwabiem i złotem tkane, także namiot, szable bułatowe et caetera”, pisał Muratowicz w swej relacji (za „Perskie tkaniny z herbem Wazów ...” Katarzyny Połujan, s. 47). Nie tylko znakomity wojownik, lecz i utalentowany organizator, szach Abbas I perski podniósł przemysł tkacki na najwyższy stopień. Kobierce były częstym darem, zaś szach wysłał poselstwa do Rzeczypospolitej w latach 1605, 1612, 1622 i 1627. Arcybiskup lwowski Jan Zamoyski sprowadził ze Stambułu w r. 1603 dwadzieścia wielkich kobierców z herbem Jelita do dekoracji Katedry Łacińskiej we Lwowie. W 1612 r. młody mistrz Pupart darował zgromadzaniu złotników w Krakowie „miasto półhaka i prochu kobierzec adziamski”, a Bartosz Makuchowicz dał „kobierzec biały turski”, czyli turecki. W biegu trzech lat, r. 1612-14, oddanych było do cechu kobierców 16 (za „Cech złotniczy w Krakowie ...” Leonarda Lepszyego, s. 37). Rejestr ruchomości Marii Amalii Mohylanki z 1612 r., żony wojewody bracławskiego Stefana Potockiego, wymienia 160 kobierców najrozmaitszego rodzaju i najbogatszej wschodniej roboty, jedwabnych, adziamskich. W inwentarzu zamku dubieńskiego księcia Janusza Ostrogskiego spisanym w r. 1616 r. wylicza się około 150 kobierców adziamskich jedwabnych i złotem przetykanych. Inwentarz Madalińskich z Niżniowa z 1625 r. wymienia „Item kobierców: dywańskie wielki jeden i dwa mniejsze, małych trzy, tureckich prostych dwa, kilim pstry do obicia, kilim czerwony ...” (wg „Orient w polskiej kulturze artystycznej” Tadeusza Mańkowskiego, s. 7, 152-153). Szczególnym powodzeniem cieszyły się kobierce „adziamskie” białe i czerwone. W 1641 r., dwa kobierce „czerwone adziamskie” oszacowano na 20 złotych. Przed 1682 rokiem pleban z Kodnia Mikołaj Siestrzewitowski zapłacił za dwa wiśniowe kobierce 60 złotych (wg „Majątek osobisty duchowieństwa katolickiego ...” Dariusza Główki, s. 118). Kupiec Milkon Hadziejewicz, stosownie do zlecenia otrzymanego z dworu króla Władysława IV, w liście pisanym we Lwowie 1 października 1641 do Asłanguły Charagazowicza, „Ormianina y kupca z miasta Anguriey” (Ankara w Turcji) zlecił mu nabycie dla „królowej jejmości”, Cecylii Renaty, „kobierzec ieden na ośmnaście łokci albo na dwadzieścia łokci, żeby iedwabny ze złotem albo sam iedwabny [był], y niechże będzie kobierzec Chorasański, żeby był tak dobry i tak wielki” (za „Sztuka Islamu w Polsce ...” Tadeusza Mańkowskiego, s. 29). Według relacji Francuza Jeana Le Laboureura towarzyszącego Ludwice Marii w jej przyjeździe do Polski w 1646 r. na zamku warszawskim „meble są bardzo kosztowne, a tapiserie królewskie są najpiękniejsze nie tylko w Europie, lecz i w Azji”. Królowa Ludwika Maria, pisząc z Gdańska do kardynała Mazariniego 15 lutego 1646 r., stwierdzała „Zdziwisz się WM, gdy się dowiesz, że nigdy nie widziałam w koronie francuskiej obić tak pięknych jak tutejsze”. W samym kościele w Oliwie według jej relacji miało być 160 różnych kobierców (za „Dynastia Wazów w Polsce” Stefanii Ochmann-Staniszewskiej, s. 193). Akt kompromisu z 1650 r. między Warterysowiczem i Seferowiczem, kupcami ormiańskimi we Lwowie wymienia u nich na składzie perskich kobierców „złotych z jedwabiem” 12 wielkich i 12 małych, ocenionych łącznie na 15 000 złp. Ożga, starosta trembowelski i stryjski, posiadał 288 kobierców najrozmaitszej faktury i nazwy: adziamskie, dywańskie, kilimowe, jedwabne z literami, orłami itp. (za „Ormianie w dawnej Polsce” Mirosławy Zakrzewskiej-Dubasowej, s. 177). Po jednym kobiercu, złotem i srebrem tkanym, wymienia testament Stanisława Koniecpolskiego, kasztelana krakowskiego, w r. 1682 (nie mylić z hetmanem, zmarłym w r. 1646). W Krakowie w końcu XVII w. kilimy pstre kosztowały 8 zł, białe i czerwone 10 zł, a wzorzyste z ornamentyką roślinną i kwiatową 15 zł. W Warszawie w roku 1696 kilim turecki został wyceniony na 12 zł, stary zaś na 4 zł. Kramarz Majowicz nabył kilim turecki za 15 zł. W Poznaniu kilimy czerwone kosztowały po 6 zł, a proste po 3 zł w 1696 r. (za „Odzież i wnętrza domów mieszczańskich w Polsce ...” Magdaleny Bartkiewicz, s. 66). Ormianie zamieszkali w Polsce parali się nie tylko handlem tekstyliami, albo współuczestniczyli w produkcji kobierców. W Zamościu Murat Jakubowicz zorganizował pierwszą w Polsce wytwórnię kobierców wschodnich. Naśladownictwo wzorów perskich było kontynuowane w warsztacie Manuela z Korfu, zwanego Korfińskim w Brodach pod protektoratem hetmana Stanisława Konicepolskiego. Rejestr rzeczy należących do Aleksandry Wiesiołowskiej, spisany w r. 1659 wymienia 24 kobierców wschodnich oraz „kobierców wielkich domowej roboty na wzór dywańskich 24” (za „Polskie tkaniny i hafty ...” Tadeusza Mańkowskiego, s. 71, 73). Chociaż tradycyjnie większość zachowanych perskich i tureckich dywanów w Polsce, lub z Polską związanych, jest identyfikowana jako pamiątka chwalebnego zwycięstwa Rzeczpospolitej, które ocaliło Europę przed inwazją Imperium Osmańskiego u bram Wiednia w 1683 r., jest bardziej prawdopodobne, że zostały one nabyte w zwyczajowych stosunkach handlowych. Gdy na wystawie paryskiej w 1878 roku książę Władysław Czartoryski urządził „Salę polską”, prezentując między innymi siedem kobierców wschodnich ze swojej kolekcji noszących herby rodowe, zyskały one nazwę „polskich”.
Fragment tzw. kobierca krakowsko-paryskiego, manufaktura w Tebriz, II ćw. XVI wieku, Zamek Królewski na Wawelu. Zgodnie z tradycją zdobyty pod Wiedniem w 1683 r. przez Wawrzyńca Wodzickiego.
Fragment kobierca „ze zwierzętami", manufaktura w Herat lub Tebriz, połowa XVI w., Muzeum Czartoryskich.
Fragment kobierca ze scenami myśliwskimi, manufaktura w Kaszanie, przed 1602, Muzeum rezydencji w Monachium. Najprawdopodobniej dar dla Zygmunta III Wazy od Abbasa I. Z posagu Anny Katarzyny Konstancji Wazy.
Fragment kilimu safawidzkiego z herbem Zygmunta III Wazy (Orzeł polski ze snopkiem Wazów), manufaktura w Kaszanie, ok. 1602, Muzeum rezydencji w Monachium. Powstały na zlecenie króla za pośrednictwem jego przedstawiciela w Persji, Sefera Muratowicza.
Mechti Kuli Beg, ambasador Persji, fragment Wjazdu orszaku ślubnego Zygmunta III Wazy do Krakowa autorstwa Balthasara Gebhardta, ok. 1605, Zamek Królewski w Warszawie.
Portret Krzysztofa Zbaraskiego, koniuszego wielkiego koronnego w delii z tureckiej tkaniny, lata 20-te XVII-go w., Lwowska Galeria Sztuki. Zbaraski był ambasadorem Rzeczypospolitej w Imperium Osmańskim od 1622 do 1624 roku.
Portret szacha Abbasa flirtującego z chłopcem od wina i kupletem „Niechaj życie przyniesie ci wszystko, czego pragniesz z trzech ust: usta twego kochanka, usta strumienia i usta kielicha", miniatura autorstwa Muhammada Qasima, 10 luty 1627, Muzeum Luwru.
Portret Stanisława Tęczyńskiego, autorstwa Tommasa Dolabelli, 1633-1634, Muzeum Narodowe w Warszawie, depozyt na Zamku Królewskim na Wawelu.
Fragment kobierca Uszak z herbem Krzysztofa Wiesiołowskiego, warsztat polski lub turecki, ok. 1635, Muzeum Sztuki Islamu w Berlinie.
Portret damy (prawdopodobnie z rodziny Węsierskich), autorstwa Petera Danckertsa de Rij, ok. 1640, Muzeum Narodowe w Gdańsku.
Portret mężczyzny (prawdopodobnie z rodziny Węsierskich), autorstwa Petera Danckertsa de Rij, ok. 1640, Muzeum Narodowe w Gdańsku.
Portret chłopca z widokiem Gdańska (prawdopodobnie z rodziny Węsierskich), autorstwa Petera Danckertsa de Rij, ok. 1640, Muzeum Narodowe w Gdańsku.
Meletios I Pantogalos, metropolita Efezu, podczas wizyty w Gdańsku, autorstwa Stephana de Praeta i Willema Hondiusa, 1645, Rijksmuseum Amsterdam.
Fragment tzw. kobierca Czartoryskich z godłem rodziny Myszkowskich herbu Jastrzębiec, warsztat perski, połowa XVII-go w., Metropolitan Museum of Art. Prawdopodobnie powstały na zamówienie Franciszka Myszkowskiego, kasztelana bełskiego i marszałka Trybunału Koronnego w 1668 r. (identyfikacja herbu Marcin Latka).
Lament różnego stanu ludzi nad umarłym kredytem z ormiańskim kupcem pośrodku, ok. 1655, Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk.
Portret Maksymiliana Franciszka Ossolińskiego z synami, 1670, Zamek Królewski w Warszawie.
Portret Zbigniewa Ossolińskiego, 1675, Zamek Królewski w Warszawie.
Portret Jana Heweliusza, autorstwa Daniela Schultza, 1677, Biblioteka Gdańska Polskiej Akademii Nauk.
Portret Cypriana Żochowskiego, metropolity kijowskiego, ok. 1680, Narodowe Muzeum Sztuki Republiki Białorusi.
Fragment kobierca z wazonami z kościoła w Jezioraku, warsztat perski (Kirman), XVII wiek, kolekcja prywatna.
Portret Jana III Sobieskiego z synem Jakubem Ludwikiem, autorstwa Jana Triciusa wg Jerzego Siemiginowskiego-Eleutera, ok. 1690, Pałac w Wersalu.
Fragment kobierca medalionowego typu Uszak, warsztat turecki, połowa XVII w., Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ofiarowany przez króla Jana III Sobieskiego do Akademii Krakowskiej.
W 1622 roku królowa Konstancja Habsburżanka (1588-1631), druga żona Zygmunta III Wazy (1566-1632), przesłała synom swojej młodszej siostry, wielkiej księżnej Toskanii, pewien dar. Synowie Marii Magdaleny Habsburg (1589-1631) otrzymali zestaw barwnych strojów – żupan, płaszcz delia i inne niezbędne akcesoria polskiego szlachcica, w tym między innymi piernacz oraz szablę zygmuntówkę (por. „Moda alla polacca w XVII-wiecznej Europie” Jacka Żukowskiego). Ich nowe, egzotyczne stroje zostały uwiecznione na serii portretów nadwornego portrecisty rodu Medyceuszy, flamandzkiego malarza Justusa Sustermansa (1597-1681), znanego we Włoszech jako Giusto Suttermans. Przynajmniej jeden z owych portretów został niewątpliwie wysłany do Warszawy w ramach podziękowania dla królowej Polski.
Portret znajdujący się w zbiorach Flint Institute of Arts w Michigan (olej na płótnie, 143,8 x 118,3 cm, nr inw. 1965.15), przedstawiający Marię Magdalenę z synem Ferdynandem Medyceuszem (1610-1670) w stroju polskim, jest wierną kopią obrazu zachowanego w Galerii Uffizi we Florencji (olej na płótnie, 144 x 118, nr inw. 1890, 2246). Możliwe, że obraz ten znajdował się w posiadaniu polskich Wazów i został zabrany do Francji przez Jana Kazimierza po jego abdykacji w 1668 roku. Obraz, który obecnie znajduje się w Uffizi, został dostarczony przez artystę do Guardaroba Medicea 15 lutego 1623 roku, w tym samym czasie co obraz męża Marii Magdaleny, Kosmy II (nr inw. 1890, 2245), namalowany według innych wizerunków, ponieważ wielki książę zmarł w 1621 roku. W Wiedniu znajduje się również pełnopostaciowa wersja obrazu (Kunsthistorisches Museum, olej na płótnie, 200 x 101 cm, nr inw. GG 6464), niewątpliwie ofiarowana habsburskim krewnym wielkiej księżnej Toskanii. Portret Leopolda Medyceusza (1617-1675) in polacchino, odzianego w biały żupan, również namalowano na początku lat dwudziestych XVII wieku, gdyż na odwrocie obrazu widnieje napis: Principe Leopoldo Medici d'anno 4, mesi 4, co wskazuje że powstał w marcu 1622 roku (Uffizi, olej na płótnie, 172 x 115,5 cm, nr inw. 1890, 3660). Obraz na zamku w Konopiště, przedstawiający księcia z rodu Medyceuszy na koniu, ubranego w podobny strój (olej na płótnie, 258 x 246 cm, nr inw. K 13323, wcześniej 18125), początkowo uznawano za wizerunek królewicza Zygmunta Kazimierza Wazy (1640-1647), syna Władysława IV Wazy (1595-1648) i Cecylii Renaty Habsburżanki (1611-1644), a później za portret Ferdynanda Medyceusza (wg „Polski strój Medyceusza” Magdaleny Piwockiej, s. 232). Obecnie uważa się, że przedstawia on Leopolda Medyceusza, przyszłego kardynała, na podstawie testamentu Roberto degli Obizziego (1566-1647), w którym wymieniono kilka obrazów z jego kolekcji w Ferrarze oraz w rezydencji La Quiete niedaleko Modeny. Portret konny został opisany jako przedstawiający „księcia Leopolda na koniu w wieku siedmiu lat, ubranego po polsku” (principe Leopoldo a cavallo d'età di sette anni vestito alla pollacca, za „Ritratti dei Medici dal Catajo: per la storia dei rapporti tra i Granduchi di Toscana e gli Obizzi” Gianluki Tormena, s. 125). Biel i karmazynowe kolory szaty Leopolda najprawdopodobniej również nawiązują do Polski. Do piątego roku życia mali Medyceusze ubierali się niemal wyłącznie w tzw. ungherine lub zimarrine, inspirowane modą węgiersko-polską. Archiwum Guardaroba Medicea wymienia ich kolory i tkaniny. Wzmianki o „strojach w stylu polskim” (vesti alla polacca) w inwentarzach Medyceuszy są częste w latach od 1618 do 1623-1624. Na przykład dla Leopolda uszyto trzy czarne stroje polskie z tabi, ermesino i aksamitu a opera pichola. Również dworskie karły były ubierane w podobne stroje, szyte przez tego samego krawca: „czerwony strój w stylu polskim” (vestito di rosso alla Pollacca) uszyto dla karła Janniego Pediny (wg „I Principi bambini: abbigliamento e infanzia nel Seicento ...”, red. Kristen Aschengreen Piacenti, Silvia Meloni Trkulja, Roberta Orsi Landini, s. 53). Jest całkiem możliwe, że portret karła z psem, zachowany w Pałacu Pitti we Florencji, jest podobizną Janniego. Model został przedstawiony w karmazynowym żupanie i trzyma piernacz. Obraz jest ogólnie datowany na lata 20. XVII wieku (olej na płótnie, 174 x 115 cm, nr inw. 1890, 2453). Możliwe jest również, że karzeł lub jego strój został wysłany przez Konstancję Habsburżankę do jej siostry, wielkiej księżnej Toskanii, ponieważ od drugiej ćwierci XVI wieku karły z Polski były często wysyłane na inne dwory europejskie.
Portret Marii Magdaleny Habsburg (1589-1631), wielkiej księżnej Toskanii, z synem Ferdynandem Medyceuszem (1610-1670) w stroju polskim, autorstwa Justusa Sustermansa, ok. 1622 r., Flint Institute of Arts.
Portret Marii Magdaleny Habsburg (1589-1631), wielkiej księżnej Toskanii, z synem Ferdynandem Medyceuszem (1610-1670) w stroju polskim, autorstwa Justusa Sustermansa, ok. 1622 r., Galeria Uffizi we Florencji.
Portret Marii Magdaleny Habsburg (1589-1631), wielkiej księżnej Toskanii, z synem Ferdynandem Medyceuszem (1610-1670) w stroju polskim, autorstwa warsztatu Justusa Sustermansa, po 1622 r., Kunsthistorisches Museum w Wiedniu.
Portret Leopolda Medyceusza (1617-1675) w stroju polskim z piernaczem, autorstwa Justusa Sustermansa, ok. 1622 r., Galeria Uffizi.
Portret konny Leopolda Medyceusza (1617-1675) w stroju polskim z szablą, autorstwa Justusa Sustermansa, ok. 1622 r., Zamek w Konopiště.
Portret karła w stroju polskim z piernaczem, prawdopodobnie Janni Pedina, i psem, autorstwa florenckiego malarza, lata 20. XVII w., Pałac Pitti we Florencji.
|
Artinpl jest indywidualnym projektem edukacyjnym szerzącym wiedzę o dziełach sztuki obecnie i dawniej w Polsce.
© Marcin Latka Kategorie
All
Archiwum
January 2026
|



























